Czasami, gdy kupuję jakieś bilety na koncerty, przypominają mi się czasy, w których każde wyjście na koncert było istna wyprawą. Kiedy ma się kilkanaście lat, niektóre rzeczy wydają się zdecydowanie ważniejsze, na inne nie zwraca się uwagi. Koncerty były dla mnie tak ważne, ponieważ w mojej rodzinnej miejscowości rzadko odbywały się jakiekolwiek. Więc jeżeli już jedna z lokalnych grup miała grać na żywo, musiałem tam być, choćby nie wiem co się działo. Za każdym razem musiałem przekonywać rodziców, żeby dali mi dodatkowe pieniądze na bilety na koncerty, ponieważ moje kieszonkowe znikało bardzo szybko w niewyjaśnionych okolicznościach, przeznaczone najczęściej na grę na automatach, przejażdżki kolejką w lunaparku czy inne rozrywki. Wyprawa w stronę koncertu zaczynała się od założenia odpowiedniego ubrania – były to dżinsy i koszulka z wizerunkiem jednego ze światowej sławy zespołów rockowych, zakładane tylko na specjalne okazje. Następnie zbieraliśmy się ze znajomymi z ulicy i wspólnie szliśmy na koncert. Obecnie z tym, żeby kupić bilety na koncerty nie mam najmniejszego problemu, ale i tak z rozrzewnieniem wspominam te czasy, gdy wszystko było bardziej ważne i w większym stopniu na serio.